Posty

w wielkim mieście…

      Jak wygląda moje życie w Bydgoszczy?     Pewnie, że was to ciekawi, dlatego dziś jest o tym.     Ogólnie to cieszę się, że większość roku szkolnego żyję w takim dużym mieście. Po całym życiu spędzonym w sześciotysięcznej miejscowości, wyjazd do wielkiej Bydgoszczy zmienił mnie. Oczywiście, że na lepsze; poznałem nowych znajomych, nawiązałem przyjaźnie, świetnie się bawiłem i poznałem inne życie. Mam wiele myśli, które mogę opisać, pisząc o życiu w dużym mieście, więc zacznę od pojedynczych rzeczy.     1. Mnóstwo sklepów, atrakcji turystycznych, kin, kawiarni i podobnych — w Bydgoszczy, tak jak w innych dużych miastach w Polsce, znajduje się wiele sklepów. Obojętnie jakich: są odzieżowe, z obuwiem, elektroniczne, różne punkty z pojedynczych marek (przykładowo stoiska z podgrzewaczami tytoniu, jakieś miejsca, gdzie można kupić szkło hartowane) i wiele innych. Jeśli miałbym wymienić wszystkie rodzaje sklepów, to bym wymieniał i wymieniał. ...

Wojna w Ukrainie 🇺🇦

Obraz
      Ci, którzy obserwują informacje w Polsce, doskonale wiedzą, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Dla reszty, to w Ukrainie trwa wojna z Rosją. W lutym rosyjskie wojska zaatakowały Donieck, Charków, Kijów i inne miasta Ukrainy.      Ludzie zaczęli stamtąd emigrować; do Polski (stan na pierwszego marca) wyemigrowało przeszło 350 tysięcy ludzi. Czyli zupełnie jakby cała Bydgoszcz nagle znalazła się w innym kraju. To jest mnóstwo ludzi i ja nie mogę sobie tego do końca wyobrazić. Na Twitterze jest mnóstwo informacji i zdjęć z przejść granicznych, dworców kolejowych w Ukrainie, Polsce. Oprócz tego, że ludzie tam umierają, to też rodzą się kolejne dzieci.      Ludzie w całej Polsce i nie tylko organizują zbiórki od pierwszego dnia agresji na Ukrainę w 2022. Są zbiórki pieniężne (tutaj zostawię linki do tych zaufanych): https://ukrainewar.carrd.co/ https://pomagam.pl/solidarnizukraina https://www.siepomaga.pl/pah-ukraina https://zrzutka.p...

krótko (i guess) o samotności

    Herbata stygnie, a chęci do pisania uciekają.     Kolejny wpis rozpocznę od napisania, że włączam TV, aby nie czuć się zbytnio samotny, kiedy jestem sam w domu. Chwilę po włączeniu telewizora i obejrzeniu czegoś, co tam leci, wyłączam i lecę do laptopa, aby włączyć Twittera, Youtube'a i czegoś do pisania, żeby wyrzucić z siebie to, co mnie męczy.     Ten wpis będzie o samotności. O tej, jaką mam, o samotności wśród ludzi, o jakiejkolwiek samotności. Chciałem napisać o czymś innym, ale takie myśli mam aktualnie w głowie, więc spiszę je i pomyślę nad nimi.      Czuję się samotny, kiedy mama idzie na drugą zmianę do pracy, a ja zamiast uczyć się lub robić coś innego i produktywnego, siedzę wpatrzony w ekran laptopa i próbuję skleić kilka słów ze sobą, aby coś sensownego wyszło. Nie mówię, że to źle, że próbuję być produktywny, ale dla mnie to jest za mało. Pragnę od siebie więcej i więcej, ale moje chęci maleją w zastraszającym tempie. W sum...

doceniam małe rzeczy

      Uwielbiam doświadczać różnych małych rzeczy. Uwielbiam wieczorne robienie herbaty, żeby z nią przysiąść do laptopa, napisać coś lub obejrzeć. Picie energetyka podczas uczenia się biologii i słuchania na słuchawkach podcastów kryminalnych. Chodzenie do sklepu, do którego mam kilka minut na piechotę i w tym czasie słuchanie muzyki, na którą mam ochotę. Oglądanie chociaż jednego odcinka serialu, leżąc kompletnie i nie przejmując się światem. Palenie papierosa lub dostarczenie nikotyny do organizmu w inny sposób poprzez podgrzewanie tytoniu wraz z piciem kawy w sobotni poranek. Spacery na około jeziora, kiedy potrzebuję poukładać myśli. Jest wiele rzeczy, które uwielbiam, ale to są takie małe, za którymi tęsknię. Dobrze mi się kojarzą, bo każda związana jest z osobą lub czasem, kiedy to miałem dobre samopoczucie.     Będąc w bursie nie zawsze mogę sobie pozwolić na spacer na około jeziora lub sobotni papieros z kawą w dłoni. Kubek z kawą i papieros — to kojarz...

14 akapitów o fałszywych znajomych

     Cześć, tutaj Hubert.     Zastanawiałem się, jaki wybrać temat na ten wpis, ale spośród ogromnej puli tych, które mnie nurtują, na nic nie mogłem się zdecydować. Liczę na to, że w miarę, jak coraz więcej słów pojawi się tutaj, to wpadnę na temat postu, ale nic nie jest pewne.      Może rozpiszę się o tym, jak kruche są jakiekolwiek znajomości z ludźmi. I o tym, jak nie nastawiać się na coś wielkiego, skoro w przeciągu kilku minut można zakończyć wiele znajomości. W sumie to nurtuje mnie jedna rzecz od prawie trzech tygodni, więc to idealny moment, aby napisać wam o niej.     Macie takie momenty, kiedy jesteście samotni, czujecie się niezrozumiani i ogólnie myślicie, że świat was nienawidzi? Jeśli tak, to nie jesteście sami; wiele osób tak ma, nie tylko wy. Ale nie chcę pisać, że to źle, że tak jest i tak dalej, bo jednak ten post nie będzie o tym. Wracając do tych smutnych momentów: myślicie sobie, że jesteście beznadziejni, bo nie m...

Dlaczego piszę?

      Zastanawiam się, czemu zacząłem pisać.      Może zaczęło to się od pierwszego fanfiction, które przeczytałem, będąc jeszcze w szkole podstawowej. Było z uniwersum książek o Percym Jacksonie, czyli współczesnym półbogu, który ma za zadanie uratować świat. Jak obejrzałem pierwszy raz film, a było to w kwietniu 2014 roku, byłem ciekawy większej ilości wydarzeń, które rozgrywają się w takim uniwersum, może też z takimi bohaterami. Szybko wygooglowałem opowieści, które okazały się być fanfikami, zacząłem je czytać i pomyślałem, że sam chciałbym coś takiego napisać. To zacząłem pisać i publikować, też tu, na bloggerze. Napisałem trochę z tego fanfiction, a później usunąłem, bo uznałem to za zbyt żenujące (chciałem napisać "krindżowate", ale powstrzymałem się). Chociaż ten pomysł ciągle miałem i mam w głowie. To wróciłem do niego i zacząłem znowu go tworzyć, ale z innym już warsztatem pisarskim. I tak ciągnie się "tworzenie" go od przeszło dwóch lat. A końca...

Drama o szczepienia studentów medycyny przeciw COVID-19

Obraz
      Wszystkie tweety będę przedstawiać w formie cytatów.     O statnio na Twitterze można zobaczyć wiele dram i gówna, które człowieka zirytują. Oprócz standardowej dramy o to, co pierwsze (czyli co pierwsze wsypujemy/wlewamy do miski, jak robimy płatki z mlekiem — mleko czy płatki) to zobaczyłem jeszcze tweeta, w którym jest poruszana kwestia szczepienie studentów medycyny w Warszawie przeciw COVID-19. Zobaczyłem tego tweeta , podałem dalej i zacząłem myśleć nad wpisem tutaj. Dopiero w pokoju, po skończeniu wpisu o docenianiu małych rzeczy, zacząłem robić ten post. naprawdę nie mogę uwierzyć w to, że ludzie nie widzą nic złego w niezaszczepionych studentach kierunków medycznych xD i jeszcze się próbują wykłócać, że to nie ma ze sobą żadnego związku ~ @kejtuszek, 06.10.2021      Całość zaczęła się od tweeta pani Agaty Laury (tak ma na Twitterze): Nie ma obowiązku - jest szantaż. "...Może się to wiązać z trudnościami w zaliczeniu przedmiotów, ...